środa, 14 października 2015

Sushi według Jakly - gunkan maki

 O tym jak robię sushi mogliście przeczytać tutaj. Tam robiłam jednak zwykłe maki, podczas gdy ostatnio naszła mnie ochota na zrobienie innego rodzaju sushi - gunkan maki. Jest to typ bardzo popularny w Japonii, za to niezbyt znany w naszych restauracjach. Ma ono postać łódeczek, w które nie zawijamy dodatków, tylko kładziemy je na jego wierzchu.

 Tego typu sushi jadłam wcześniej kilka lat temu na Animatsuri i było przeeepyszne! Było z sałatką krabową i właśnie takie zdecydowałam się zrobić. No... przynajmniej coś podobnego ;P

UWAGA
Ukazany tutaj przebieg nie jest instrukcją, a jedynie przedstawieniem sposobu w jaki ja przygotowuję sushi. Zawiera liczne błędy.

 Podstawowe składniki i sposób ugotowania ryżu przedstawiłam w poprzednim poście o sushi. Jedyną zmianą jaką dokonałam było użycie zamiast octu, cukru i soli, tego cudeńka:

Sushi - sos do ryżu

 Jest to już gotowy sos, który dodajemy do ryżu po ugotowaniu. Idealny dla takiego lenia jak ja :3

 Cała reszta wygląda już zupełnie inaczej.

Sushi - składniki

 Do zrobienia "nadzienia" użyłam:
  • Kilku paluszków krabowych surimi
  • Pół puszki kukurydzy
  • Ok. 2-3 łyżki majonezu
  • Trochę szczypiorku


Sushi - przygotowanie

 Formowanie sushi w tym przypadku jest trochę bardziej wymagające. Przy robieniu zwykłego maki, robimy za jednym zamachem co najmniej 6 kawałków. Tutaj musimy zwijać każdy osobno.

 Najpierw musimy pociąć nori w paski o szerokości ok. 3 cm. Po tym formujemy ryż w taką małą, spłaszczoną, owalną kulkę. Te które ja robiłam były zdecydowanie za duże, ale wyszło mi trochę za dużo ryżu w stosunku do nori i chciałam zużyć go więcej :P

Sushi - przygotowanie

 Następnie owijamy ryż paskiem nori. Z tego co pamiętam, ryż powinien zająć chyba połowę grubości paska nori, jednak u mnie wyszło go sporo więcej. Na zdjęciu już z dodatkiem odrobiny wasabi.
 Przy okazji, znalazłam lepszy sposób sklejania nori niż ten, który podałam wtedy. Wystarczy użyć rozgniecionego ziarenka ryżu.

Sushi - przygotowanie

 Na koniec kładziemy na wierzchu naszą sałatkę. Powyżej widzicie jaki wyszedł mi potworek xD Za to poniżej w grupce:

Gunkan maki

Gunkan maki

 Ładnie wyglądają, gdy wsadzi się w nie szczypiorek :3

 Trochę mało tego wyszło, a dużo było z tym roboty. W smaku co prawda było pyszne, ale nie aż tak, jak to standardowe. Sałatce też daleko było do tej, którą jadłam kiedyś :P Fajnie się było trochę pobawić, ale raczej na stałe wrócę do robienia zwykłego maki.

 A wy robiliście tego typu sushi?

 Tylko jeśli mielibyście teraz zamiar je zrobić, to za żadne skarby się na mnie nie wzorujcie, tylko zajrzyjcie do jakiegoś filmiku, bo ja tutaj jedynie sobie eksperymentowałam i robiłam to lekko na odwal ^_^'

3 komentarze:

  1. Nawet jeśli "na odwal" to i tak bym zjadła. Mniaaam :3

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie ja raczej nie robię sushi (co nie znaczy, że nie umiem), bo zawsze jak jest przydział obowiązków na imprezie to zajmuje się bardziej gotowanymi/pieczonymi rzeczami XD

    OdpowiedzUsuń
  3. O w sumie to wygląda nieźle i jak zazwyczaj marudzę, że nie lubię sushi to z odpowiednią ilością majonezu, który uwielbiam, pewnie ze smakiem bym zjadła. hah xD

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...