czwartek, 22 października 2015

[Animowe Refleksje #21] Yami Shibai - dla lubiących się bać

http://myanimelist.net/anime/19383/Yami_Shibai

 Jest październik, a to oznacza, że wielkimi krokami zbliża się Halloween! A co poza zbieraniem cukierków i imprezowaniem warto robić w Halloween? Oglądać horrory! Jeśli macie zamiar w ten dzień urządzić imprezkę lub po prostu spotkać ze znajomymi, mam tu dla was coś, czym możecie urozmaicić tę noc.

 Yami Shibai to dwie serie po 13 kilkuminutowych odcinków. Każdy to króciutka, mrożąca krew w żyłach historia. No może z tym mrożeniem to przesadzam :P Ale ze wszystkich anime horrorów jakie widziałam, to jest jedynym, które rzeczywiście nazwałabym horrorem. Oglądając je, niejednokrotnie udało mi się poczuć ten dreszczyk.

 To zasługa przede wszystkim niezwykłego klimatu, budowanego głównie przez nietypową, "wycinankową" animację. Jestem pewna że w zwyczajnym stylu to anime nawet w małym stopniu nie robiłoby takiego wrażenia. Dużą rolę odgrywa też idealnie dobrana oprawa dźwiękowa.

 W drugiej serii styl rysowania postaci odrobinę się zmienia i traci na tym również klimat, a co za tym idzie, nie jest już tak straszna. Choć może po prostu historie są gorsze? Tak czy siak, nie była już tak fajna jak pierwsza, jednak i ją warto obejrzeć.

 Co do samych historii, jedne są bardziej straszne, inne mniej. Niektóre są dosyć dziwne, a wręcz bardziej dziwne niż straszne. Za to w sporej części możemy poznać kapkę japońskiej kultury, więc to coś dla jej miłośników.

 Ogólnie jest to całkiem ciekawe anime, przy którym można się odrobinkę pobać, dobre przede wszystkim dla fanów horrorów, ale nie tylko. Jest naprawdę króciutkie, więc można je połknąć w jeden wieczór (np. właśnie halloweenowy ;> ).

 A jakby dla kogoś okazało się za krótkie, w tym sezonie wychodzi Kagewani, stworzone w bardzo podobnym stylu i również mające króciutkie odcinki i będące horrorem, choć skupiające się na potworach. Jest także Kowabon, jednak już w zupełnie innym stylu, aczkolwiek również nietypowym, bo stworzone za pomocą animacji rotoskopowej. Jakiś taki wysyp krótkoodcinkowych horrorów się zrobił ;P

3 komentarze:

  1. Kurcze teraz zastanawiam się co powinnam zrobić, bo z jednej strony jestem bardzo strachliwa i pewnie wymiękłabym po jednym odcinku, ale z drugiej chciałabym to obejrzeć. >.<

    OdpowiedzUsuń
  2. W drugiej serii zmienili scenarzystę, i faktycznie źle im to wyszło. Na szczęście Kumamoto teraz pisze zarówno Kagewani jak i Kowabona. jego odcinkami już w pierwszym Yamishibai, a także w Kurayami Santa bywało różnie, ale zawsze dawały mi rozrywkę :)
    Choć fakt, bałam się, dlatego Yamishibai oglądałam tylko z Crunchyrolla w przerwach w pracy, w jasnym biurze i pośród ludzi - idealnie nadaje się do śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja właśnie szukam jakiegoś horroru! Po obejrzeniu wszystkich sezonów higurashi no naku koro ni i another mam niedosyt ;))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...