wtorek, 11 sierpnia 2015

[Animowe Refleksje #19] Baccano

http://myanimelist.net/anime/2251/Baccano!

 Aktualnie wychodzi druga część drugiego sezonu Durarary!!, a ja wzięłam się w końcu za jej "brata" - Baccano!.

 Pierwszą rzeczą która robi wrażenie w Baccano! jest skakanie po linii czasowej. Podczas seansu często przenosimy się raz w przeszłość, raz do właściwego zdarzenia, a raz w przyszłość. Można się czasem pogubić co było kiedy ;P Przy okazji poznajemy wielu różnych, ciekawych bohaterów. Jak w innych anime często ciężko mi wskazać jakąkolwiek postać, którą bym polubiła, tak w tym nie wiem którą polubiłam najbardziej. Spotykamy tu naprawdę fajne charaktery. Niektóre są przesadzone, ale myślę, że to jeszcze bardziej nadaje uroku tej serii.

 Każda postać ma własną historię, które oczywiście się przeplatają. Mamy tu sporo akcji, trochę komicznych sytuacji, ale przede wszystkim dużo tajemnic, które stopniowo odkrywamy. Istotną rolę odgrywa również nadprzyrodzona "moc", więc nie szykujcie się na realizm. Muszę też ostrzec was przed drastycznymi scenami. Jest ich tu troszkę, więc wrażliwcy lepiej niech się za Baccano! nie biorą (chyba że jest gdzieś wersja z cenzurą). Seria ma też świetny klimat. Akcja dzieje się w Chicago w okolicy 1930 roku. Nastrój XX-wiecznej Ameryki dopełnia jeszcze dobrze dopasowany soundtrack. A skoro o soundtracku mowa, to trzeba też wspomnieć o kresce, która również trzyma poziom.

 Pod koniec trzeba na coś ponarzekać :P No może w tym przypadku nie do końca, ale to coś czego z reguły nie lubię. Baccano! ma otwarte zakończenie, co znaczy, że nie zobaczymy jak dokładnie potoczyło się dalsze życie bohaterów. Nawet w samym anime jest podkreślone, że ta historia nie ma zakończenia. Jednak z drugiej strony jest to ten typ historii, której nieszczególnie się da, a wręcz nie powinno się kontynuować, bo można tylko zepsuć efekt całości. Troszkę to irytujące, ale jakby nie patrzeć, nadaje serii jeszcze więcej tej tajemniczości.

Anime składa się z 13-odcinkowej serii TV i 3 odcinków specjalnych będących drobną kontynuacją. Oczywiście polecam wam całość obejrzeć, bo jest to naprawdę fajne, nietuzinkowe anime. Powiedziałabym wręcz, że unikalne, gdyby nie bardzo podobna Durarara!!, którą z resztą też polecam. Co prawda Baccano! nie wciągnęło mnie jakoś szczególnie, ale oglądało mi się je bardzo przyjemnie i było całkiem intrygujące.

4 komentarze:

  1. Czemu mało o fabule tak w zasadzie jako takiej, czemu nie ma o grafice i tej genialnej kolorystyce, czemu tak mało o soundtracku, czemu nie ma o openingu ;____;
    To jedno z najlepszych animu ever i chyba kiedyś napiszę tyż recenzję.
    Zakończenie w zasadzie nie jest otwarte, w odcinkach specjalnym dostajemy wyjaśnienie i choć w LN fabuła idzie dalej, to można to tak zakończyć, bo w zasadzie wprowadzone wątki mamy w większości satysfakcjonująco zamknięte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu mało o fabule napisałam w pierwszym poście na blogu - moje opisy są spoiler-free, a dla mnie sam opis fabuły to już w pewnym stopniu spoiler :P Grafika nie zrobiła na mnie większego wrażenia, o kolorach w sumie miałam napisać, tylko zapomniałam. Soundtrack tak samo jak grafika. Opening mi się nie spodobał ;P

      Usuń
  2. Oglądałam dosyć dawno temu i anime bardzo mi się podobało. Uwielbiam otwarte zakończenia, zagmatwane relacje między bohaterami i nietuzinkową fabułę, a to anime niewątpliwie zaspokoiło te potrzeby. xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Moi znajomi twierdzieli, że to anime jest strasznie nudne, jednak po Twojej recenzji zamierzam się o tym przekonać osobiście. Ponadto tylko 13 odcinków. Zazwyczaj takie krótkie serie pochłaniam w jeden dzień. No ale zobaczymy, jak to będzie w przypadku tej c;

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...