środa, 8 lipca 2015

[Animowe Refleksje #18] Nichijou - I don't even...

http://myanimelist.net/anime/10165/Nichijou

 Są takie anime, przy których zastanawiasz się "czy ono jest tylko porypane, czy już pop*****lone". I tu mamy właśnie takie anime - Nichijou. Anime, którego twórcy albo mają nieźle powaloną wyobraźnię, albo nieźle przyćpali.

 Jest to oczywiście komedia. Komedia tak durna, że nie wiem, czy śmiałam się z żartów, czy tego, jak głupie były te żarty. Nie ma żadnej sensownej fabuły, to jedynie zbiór wielu króciutkich historyjek różnych postaci.Większość z tych historyjek jest do granic absurdalna. W wielu nie warto nawet doszukiwać się jakiegokolwiek sensu. Podczas seansu często atakują nas niedorzeczne akcje i maksymalnie wyolbrzymione reakcje.

 Oglądałam w życiu różne dziwne rzeczy, od Bokusatsu Tenshi Dokuro-chan, poprzez Cat Soup, po Boku no Pico, ale czuję, że to anime najbardziej zryło mi banię... Być może to kwestia długości, bo jak na przygłupią komedię, Nichijou ma całkiem sporo odcinków: 26 + odcinek zerowy. Ma też króciutkie odcinki specjalne, ale nie wszystkie można znaleźć w Internecie.

 No dobra, wiecie już, że jest to nadzwyczaj porąbane anime i w sumie tyle wiedzy o nim wystarczy. Niczego głębszego się w nim nie spodziewajcie. To teraz przyjrzyjmy się też technicznej stronie.

 Kreska w Nichijou jest dość charakterystyczna. Prosta, karykaturalna, idealnie pasująca do tego typu anime. Animacja jest wręcz wyjątkowo dobra. Przede wszystkim dynamiczne sceny wykonane są w fajny sposób, który jeszcze bardziej podkreśla ich przesadę.

Nichijou
Czysta esencja Nichijou
 Jeśli zaś chodzi o ścieżkę dźwiękową, w Nichijou mamy do czynienia... z muzyką orkiestralną. Ni za cholerę nie pasuje to do charakteru i kreski tegoż anime, ale jednocześnie nadaje mu niezwykły klimat, bez którego wiele by straciło.


 Czy mogę je polecić? Szczerze mówiąc, choć nie uważam, żeby Nichijou było jakieś złe, to za nic nie rozumiem skąd tak wysoka ocena na MALu (8.52). Można się czasem zaśmiać (choć jak już wspomniałam, prędzej nie z samych żartów, a ich kretynizmu), ale ja przez większość seansu się nudziłam. Gdybym nie miała obsesji w kończeniu każdego zaczętego anime, na pewno porzuciłabym je w pierwszej połowie. Obejrzeć je do końca było bardzo ciężko... No ale skoro na MALu jest tak wysoko oceniane, to pewnie po prostu nie trafiło w mój gust. Dlatego nie chcę was zniechęcać, powinniście sprawdzić sami czy to anime wam się spodoba, szczególnie, że jest całkiem wyjątkowe. Aczkolwiek dam wam radę, by przed seansem wspomóc się napojami z procencikami (tylko osoby 18+ oczywiście!), wtedy lepiej się je ogląda ;P

 Na koniec opening. Konkretnie drugi, bo pierwszy wg mnie jest słaby. Ten o wiele lepiej oddaje charakter Nichijou.


6 komentarzy:

  1. Jeśli kiedyś w dalekiej przyszłości mnie natchnie to może obejrzę w wolnej chwili XD Ta muzyka mnie zachęca do takiego klimatu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro to jest takie porypane, to czemu ja jeszcze tego nie oglądałam? Muszę nadrobić. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Z doświadczenia wiem, że porypane serie albo są rewelacyjne, albo do bólu debilne :I
    Obejrzałabym, ale liczba odcinków.. D:

    OdpowiedzUsuń
  4. O ja miałam tak samo! Wszyscy polecali bo takie śmieszne, ale szczerze mówiąc ja się może z 5 razy zaśmiałam w ciągu całej serii? Ogólnie mnie mało co śmieszy i ciężko trafić z humorem dla mnie (to dlatego, że jestem dzieckiem Gintamy, po Gintamie nic nie jest ani wystarczająco śmieszne ani kretyńskie). Wystawiłam bodajże 5 emm może 6, nie pamiętam. ^^"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, Gintama... Może to dlatego i mnie się nie podobało xD

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...