poniedziałek, 29 czerwca 2015

[Hentajcowe Refleksje #5-6] Front Innocent & Sono Hanabira ni Kuchizuke wo

 Dawno nie pisałam o hentajcach, no to tym razem dwa na raz, aczkolwiek króciutkie, bo jednoodcinkowe.

Front Innocent

Najpierw Front Innocent: Mou Hitotsu no Lady Innocent.
 Może zacznę od razu od tego, czym to hentai zachwyciło mnie najbardziej - śliczną kreską! To dość stara produkcja, więc postacie narysowane są w starym stylu, ale chyba w żadnym innym hentajcu nie widziałam jeszcze tak starannej, dopracowanej kreski i animacji. Dotyczy to nie tylko ich twarzyczek. Odcinek dostępny jest bez cenzury, tak więc możemy podziwiać również naprawdę dobrze narysowane narządy (przyczepiłabym się jedynie ich kolorów...).
 No powiedzcie, czyż te oczyska nie są przeurocze?

Front Innocent

 To teraz przejdźmy do bardziej istotnej części.
 Bardzo dużą część odcinka stanowią całkiem zgrabne sceny seksu (szczegół, że wykorzystywane są po kilka razy), więc jak ktoś liczy głównie na nie, FI powinno mu się spodobać. Jest w nim też coś w rodzaju zalążka fabuły. Zalążka, bo z zapowiedzi na końcu można wywnioskować, że miał powstać jeszcze co najmniej jeden odcinek, jednak, jak można się domyślić, nigdy nie powstał. Tak więc mamy tu małe wprowadzenie do historii, przedstawienie postaci i miejsca akcji. I niestety nic więcej. Szkoda, bo mogłoby być z tego naprawdę fajne hentai. Tzn. teraz też nie jest złe, ale mogło być lepiej.
 Warto też wspomnieć, że w większości mamy tu do czynienia z seksem hetero, jednak pod koniec znajdą coś dla siebie również fani yuri ;3


Sono Hanabira ni Kuchizuke wo

 Za to Sono Hanabira ni Kuchizuke wo: Anata to Koibito Tsunagi jest już dedykowane jedynie fanom yuri. Jest to niezwykle urocza historyjka dwóch uroczych uczennic. Ogólnie masa słodkości >ω< Pod względem fabuły historyjka ta nie zachwyca, ale przynajmniej jest względnie sensowna (jak na hentajca). Na pewno o wiele lepiej jest w visual novel, na podstawie której powstało to anime.
 Poza drobnymi scenkami fabularnymi mamy tu też sporo lesbijskich scenek. Jest na co popatrzeć =ω= Szczególnie że kreska, choć już nie tak spektakularna jak w FI, również jest bardzo ładna. Szkoda jedynie, że nie ma wersji bez cenzury ;P
 Nooo i szkoda, że nie ma więcej odcinków. Wspomniana visual novel ma różne części z różnymi bohaterkami. Chętnie zobaczyłabym anime z pozostałymi dziewczętami :3


Sono Hanabira ni Kuchizuke wo



 Oba hentaje mogę wam polecić. Nie są jakieś wybitne, ale powiedziałabym, że są jednymi z lepszych. Chyba główną wadą obydwu jest to, że są takie krótkie ^_^'

3 komentarze:

  1. O tak, rysunki i projekty postaci Satoshiego Urushihary to klasa sama w sobie. Nie jestem wielką fanką ciał jego postaci gdy już są nagie, ale buzie i stroje robi fajne, zresztą projektował postaci i do nie-porno gier :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wreszcie ktoś, kto pisze też o hentajcach :D
    Oba hentajce to raczej nie moja bajka, bo siedze w innych, ale ten pierwszy to chyba dla kreski obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, ale nie ma się co dziwić skoro ogólnie mało hentai oglądam. ^^"
    Bohaterki z pierwszego faktycznie mają piękne oczka. xD

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...