środa, 18 czerwca 2014

Natsuyasumi~

Ostatni egzamin zaliczony, co dla studenta oznacza... wakacje! A co za tym idzie, 3 miesiące uprawiania opierdalingu =ω= Awww yisss. Chociaż jeszcze nie do końca do mnie dociera, że to już.
Zapewne przez brak uroczystości zakończenia roku. Przy takowej wakacje mają jakiś konkretny początek, a tak jak się jest na studiach, to wychodzisz z sali po egzaminie i nagle cię olśniewa: "ej, mam już wakacje!" Niezbyt to emocjonujące :P

Ostatnio, z powodu zaliczeń i sesji, trochę mało pisałam. Właściwie to ogólnie mało rzeczy robiłam. Odstawiłam sobie nawet rysowanie, do którego muszę koniecznie wrócić ^_^" Spróbuję się trochę pozmuszać, żeby skończyć w te wakacje przynajmniej kilka rysunków xD
O anime nie będę zbyt dużo pisać, bo na wakacje zaplanowałam sobie oglądanie One Piece'a i nadrabianie wszelkich OVA i specjali do anime które oglądałam.
W planach mam jeszcze naukę CSSa. Miałam w tym semestrze Aplikacje Internetowe (HTML, CSS, Java itd.) i to z oceną końcową 5, ale szczerze mówiąc, prawie nic się na tych zajęciach nie nauczyłam... ._. (piątka, bo robiliśmy projekty w parach xD (tak, tak, wstydzę się tego...)) Ale mimo, że gościu nie za bardzo potrafił uczyć, przynajmniej podał nam świetną stronę do nauki: w3schools. Polecam wszystkim, którzy jej jeszcze nie znają. Wraz z nauką CSSa planuję oczywiście zmianę szablonu. Możecie już zobaczyć np. otoczkę przy obrazkach xD Jeszcze go niedługo trochę podrasuję, a w ciut późniejszej przyszłości całkiem zmienię.

Ale jak na razie, to ciężko mi się za cokolwiek zabrać. W sumie to zawsze tak jest... "jak będę miała czas to to zrobię", "jak przyjdą wakacje to się za to wezmę"... A później wychodzi na to, że nie zrobiłam nawet jednej trzeciej z planowanych rzeczy. Ciekawe jak skończą się te wakacje :P

Pod koniec muszę pochwalić się jedną rzeczą xD Mianowicie kupiłam sobie w końcu żółtą herbatę. Wymarzoną żółtą herbatę. Ogólnie jestem taką trochę herbacianą amatorką i od dawna chciałam spróbować tego gatunku. Niestety nie dość, że ciężko ją dostać, to jeszcze jest droga. Ale jak już znalazłam sklep z nią (i to w takim zadupiu jak Radom D: ) to sobie obiecałam, że na koniec semestru ją sobie kupię. No i jest ^_^ I naprawdę fajnie smakuje. Trochę jakby podobnie do białej, ale ma taki... taki... specyficzny smak. Jakby trochę słodkawy i bardzo delikatny. Ogólnie pychotka :3

A na koniec tradycyjny, pożegnalny arcik~

Źródło
 Bye bee~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...